Ukazała się książka „Conrad Drzewiecki. Reformator polskiego baletu”

Wersja do druku

Udostępnij

Z przyjemnością informujemy, że nakładem Domu Wydawniczego Rebis we współpracy z Instytutem Muzyki i Tańca w ramach Programu wydawniczego 2014 ukazała się publikacja Conrad Drzewiecki. Reformator polskiego baletu autorstwa Stefana Drajewskiego. Książka ma charakter monografii wybitnego tancerza i choreografa, założyciela Polskiego Teatru Tańca. Spotkanie z autorem odbędzie się podczas VII Festiwalu Atelier PTT w Poznaniu –  25 kwietnia 2014 o godz. 18.00 w MP2 na terenie Międzynarodowych Targach Poznańskich (ul. Głogowska 14). Spotkanie poprowadzi Jagoda Ignaczak – wieloletni rzecznik prasowy i kierownik literacki Polskiego Teatru Tańca.

 

O książce:

Conrad Drzewiecki. Reformator polskiego baletu to książka o niezwyczajnym tancerzu i choreografie. Drzewiecki dokonał rewolucji w polskim balecie, która zaowocowała w 1973 roku powstaniem Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu. Chętnie tworzył choreografie w operach, układał ruch sceniczny w teatrach dramatycznych, wreszcie reżyserował opery i dramaty.  Kiedy po pięciu latach spędzonych we Francji wrócił do Poznania w 1963 roku, stał się z dnia na dzień idolem nie tylko uczniów szkoły baletowej, ale i poznaniaków. Szokował fryzurą, strojem i jak się wkrótce miało okazać tańcem. Pierwsza premiera w zrealizowana w Operze Poznańskiej, na którą złożyły się cztery choreografie – Valses nobles et sentimentales, La Valse, Błękitna rapsodia i Historia żołnierza – wywołała szok i uznanie krytyki oraz publiczności. I tak było przez 10 lat. Podobnie w Polskim Teatrze Tańca aż do 1985 roku, kiedy to na Łódzkich Spotkaniach Baletowych wygwizdano spektakl Ostatnia niedziela.

Conrad Drzewiecki budził podziw, uznanie i kontrowersje. Nie pozostawiał nikogo obojętnym wobec swoich propozycji artystycznych. Przyciągał do współpracy wybitnych twórców. Tworzył choreografie do muzyki, która – wydawało się – nie nadawała się do tańca. Tancerze byli w niego zapatrzeni, ufali mu, chociaż czasami nienawidzili.

Autor książki, Stefan Drajewski, „lepi” portret artysty z okruchów recenzji, wypowiedzi Drzewieckiego, wspomnień tancerzy i współpracowników, usuwając w cień siebie. Opisuje a nie osądza. Wzorem profesora Zbigniewa Raszewskiego autor nie gardzi anegdotami, opowieściami, które czasami są tylko w wyobraźni tych, którzy otaczali bohatera książki.

 

(materiały PTT).

 

Więcej:

Spis treści

Fragment książki

 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close